Przycisk „zadzwoń” pod kciukiem
Większość telefonów do hydraulika wychodzi z komórki, często mokrymi rękami. Numer jest przypięty u dołu ekranu, jedno dotknięcie go wybiera, a strona jest czytelna, zanim dzwoniący się podda i spróbuje kolejnego wyniku.
Awaria i praca planowana — dwoje drzwi
Pęknięta rura o północy i remont łazienki na wiosnę potrzebują różnych podstron. Rozdzielamy je na samej górze, żeby ktoś z awarią nie przewijał galerii płytek.
Gdzie naprawdę dojeżdżasz
Miejscowości, dzielnice i kody pocztowe, które firma obsługuje, wypisane na stronie. Na pytanie „czy dojeżdżacie do nas?” odpowiedź pada przed telefonem, a nie w jego trakcie.
Ile kosztuje wizyta, zanim ruszy auto
Opłata za dojazd, opłata za diagnozę, ceny „od” za typowe prace, które zgodzisz się opublikować. Ludzie dzwonią do tego hydraulika, który pierwszy podał kwotę.
Uprawnienia, ubezpieczenie i ludzie, którzy przyjadą
NIP, uprawnienia, ubezpieczenie OC i zdjęcia prawdziwej ekipy. Obcy człowiek ma zaraz wpuścić kogoś do domu — to sprawdza, zanim wybierze numer. Publikujemy tylko to, co jest prawdą o Twojej firmie.
Bojlery, udrażnianie, wycieki — każde na własnej podstronie
W wersji wielostronicowej każda usługa ma własną podstronę z pytaniami, które ludzie naprawdę zadają: ile to trwa, co może pójść nie tak, na czym polega naprawa. To strona, na którą powinno trafiać wyszukiwanie „wymiana bojlera w pobliżu”.
Jak to wygląda w praktyce
Taką stronę składamy w jeden dzień także dla innych firm, które przyjeżdżają do domu klienta: stałe ceny widoczne przed telefonem, obsługiwany obszar wypisany wprost i ścieżka zamówienia pod jeden kciuk. Przykład podobnej strony pokażemy na życzenie — wystarczy napisać.
Sprawdź swoją stronę